Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

sobota, 29 marca 2014

Houl pod tytułem "Ubieramy mała Modelkę"

Po dość długim czasie nieobecności wśród społeczeństwa zakupowo-spacerowo-towarzyskiego wreszcie udało mi się wyjść. Po 5 minutach tego dość trudnego spaceru odechciało mi się jednak tej przyjemności. No niestety, pokonałam już znaczną część buszu, już tak daleko udało mi się zajść, a był to nie lada wyczyn, pośród przebywających w tych terenach tubylców. Każdy pewny siebie parł na przód, a wśród nich ja, odmienny gatunek, z niepełnosprawnością nożną, popierający się z obu stron specjalnymi tykami, za mną moja obstawa, mój bodyguard, czuwał nad moim bezpieczeństwem i prowadził główną adresatkę naszej zakupowej wyprawy.

piątek, 28 marca 2014

Biochemiczny houl

Jakże się cieszę z każdej nawet najdrobniejszej nowej rzeczy, która jest dla mnie. W sumie nieważne, co by to było, byleby było dla mnie. A jeszcze, jeśli jest wynikiem moich zakupowych polowań, to już w ogóle plumkam na łóżku ze szczęścia. Puki co, to moje zakupowe szaleństwo sprowadza się do jeżdżenia myszką po ekranie mojego laptopa i biegania palcami po klawiaturze, ale zawsze lepsze to, niż nic.

Zainteresowały mnie kosmetyki, które można zrobić samemu. Co mnie tak urzekło, to minimalna ilość składników i to, że wszystko, co jest w danym produkcie jest naturalne i ekologiczne. Oczywiście znów zainspirowały mnie vlogerki i blogerki.
I tak znalazłam się na stronie http://www.biochemiaurody.com.

czwartek, 27 marca 2014

Otulona zapachem

Odkryłam je zupełnie przypadkiem, można powiedzieć, że na nowo. Ogólnie nie interesowałam się świecami zapachowymi, bez względu na to, jakiekolwiek by były. Teraz widzę, ile straciłam, ile ominęło mnie zapachowych doznań...

środa, 26 marca 2014

Mózgowy wywiad z E.

Zaczęło się jak zwykle, od wczesnego ranka, trwa zawsze do późnej nocy i tak codziennie. W trakcie tego mojego przymusowego urlopu od świata i obowiązków, zostałam także odsunięta od kontaktów z ludźmi. Doceniłam i nadal doceniam wartość internetu. Staram się tam pokazywać swoje istnienie.
Ale do czego zmierzam,  bo odeszłam od tematu. Otóż, w ciągu całego dnia, dzień w dzień rozmawiam z E., przez komunikator  internetowy. O wszystkim i o niczym, o ciuchach, modzie, torebkach, butach, kosmetykach. Jednym słowem o sprawach kobiecych. Ostatnio nawet doszło nawet nami do bardzo ciekawej rozmowy...

wtorek, 25 marca 2014

Odkryte i zaskakująco dobre tanie kosmetyki rossmannowskie - Alterra w roli głównej

Lubię tę  moją zwyczajną samotnię. Nie muszę nigdzie się spieszyć. Mogę pozwolić sobie na skupienie uwagi na sobie. Każda czynność staje się niemal rytuałem. Skupiam się w pełni na swojej osobie. Zaczęłam także zauważać piękne rzeczy wokół albo inaczej mówiąc, zaczęłam dostrzegać piękno w różnych rzeczach wokół mnie.



czwartek, 20 marca 2014

Mój świat na 16

Ta 16 to metraż... metraż mojego świata od jakiegoś czasu. Moim światem jest moja sypialnia. Standardowe podwójne łóżko, szafa z lustrami, okno z widokiem na okna sąsiedniego bloku..., a wszystko na 16 metrach kwadratowych...

wtorek, 18 marca 2014

Jak to z tym moim uziemieniem...

Tak, jestem uziemiona, teraz to już tak na poważnie.

Prosta droga, bez górek, bez dołków, śliska tylko. Pokryta lodem, na to warstwa śniegu i znów lód. Zwykle uważam. Wmawiałam sobie zwykle, że posiadam tajemniczą umiejętność chodzenia po lodzie. Jeśli kiedykolwiek zdarzyło mi się poślizgnąć, zwykle udawało mi się złapać równowagę. Tak, to była super moc utrzymywania się na niepewnym terenie. Dosłownie i w przenośni, ale o tym, jak to w przenośni, to innym razem.


piątek, 14 marca 2014

Houl zakupowy z podtytułem "Jak zaoszczędzić na zakupach kosmetycznych"

Faktem, niepodważalnym, w kwestii zakupowej, a już szczególnie, kiedy chodzi o zakupy kosmetyczne jest to, że kobiety mają problem z ograniczeniem się do tych naprawdę potrzebnych rzeczy. No bo jak tu się oprzeć całej ścianie przepięknie wyglądających i cudownie pachnących balsamów, żeli, maseł, kremów, nie mówiąc już o całej kolorowej ścianie kosmetyków...

No przecież jest mi to i to i jeszcze to też potrzebne... Że niby mam już 5 innych z tego typu? Ale tamte nie są takie, jak to... A i tak wszystko zużyję. A potem trzeba się męczyć ze zużywaniem kolejnego kosmetyku, kiedy na rynku pojawiają się nowości warte przetestowania...

Jak sobie z tym poradzić? Zwłaszcza, kiedy chodzenie na zakupy z listami nie pomaga?