Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

czwartek, 20 marca 2014

Mój świat na 16

Ta 16 to metraż... metraż mojego świata od jakiegoś czasu. Moim światem jest moja sypialnia. Standardowe podwójne łóżko, szafa z lustrami, okno z widokiem na okna sąsiedniego bloku..., a wszystko na 16 metrach kwadratowych...

Czasem wstaję. Urządzam sobie wówczas wycieczki, a to do kuchni, a to do łazienki. Czasem ktoś zapuka, kurier lub listonosz. Zakupy. Gdybym nie miała internetu, moją rozrywką byłby sufit i życie za oknem. Przygnębiające?

Wkręciłam się w filmiki na you tube. Zasubskrybowałam mnustwo kanałów, głównie urodowych. Okazało się, że mam ogromne tyły. Jak się mogłam uchować tyle lat bez dylematów  makijażowo-pielęgnacyjnych. Mój makijaż do niedawna to tylko tusz do rzęs, czasem krem wyrównujący koloryt skóry. Pielęgnacja to żel lub jakas emulsja myjąca i krem, jeden na dzień i na noc. Nie interesowałam się  tym, uważałam,ze mam jeszcze czas na dbanie o siebie. Miałam w sumie trochę racji, moja cera nie potrzebowała dużo.

Co się teraz zmieniło? Pojawiła się sytuacja, w której mam dużo wolnego czasu. Czasu, który mogę poświęcić całkowicie dla siebie. Zaczęłam się bardziej interesować swoją kobiecością, swoim miejscem w życiu. Zaczęłam szukać swoich zainteresowań, ściślej mówiąc, mam teraz możliwość dokładniej je sprecyzować. Do tego wszystkiego jeszcze dochodzi pewne wydarzenie z mojego życia, myślę, że mogę je nazwać dość przełomowym. Mam tu na myśli moje okrągłe urodziny. To wszystko się razem skumulowało i mam nadzieję, przyczyni się do wydobycia lepszej mnie z obecnej, z dotychczasowej mnie.

To wszystko brzmi dość poważnie, melancholijnie, a może nawet zbyt przesadnie i pysznie. Ale to jest moje 16 metrów kwadratowych, prawie 45 metrow sześciennych myśli, pomysłów, radości, satysfakcji, bólu, łez, głupot i mądrości. Oto jestem ja i mój świat:)