Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

piątek, 28 lutego 2014

Moje "hakuraczki"

Jestem szczęśliwą posiadaczką małego indywidualnie skomponowanego zestawu pędzli do makijażu znanej marki Hakuro. Są  wspaniałe, miękkie, milusie, makijaż stał się przyjemnością. Oczywiście jego jakość się znacznie polepszyła. Po pędzlach wykończenie jest według mnie bardziej profesjonalne, bardziej eleganckie, lepiej zorganizowane.

Moje pędzle zostały zakupione w internetowym sklepie http://www.ladymakeup.pl/sklep/


Na zdjęciu po lewej stronie (od lewej): Hakuro H100, H52, H14, H22, H74, H76

Wybierałam spośród tych: http://www.ladymakeup.pl/sklep/akcesoria-do-makijazu/pedzle-do-makijazu/hakuro.html

Pędzle można także kupić tu: http://makeupbox.pl/hakuro, ale ja lepiej znam sklep ladymakeup, więc wolałam się zdecydować na jej sklep.

Wszystkie dokładne opisy, sposoby wykorzystywania, wymiary, można znaleźć na podlinkowanych przeze mnie wyżej stronach. Ja może opiszę, do czego ja ich używam i jak zmieniło się moje podejście do makijażu.


Ogólnie pędzle są bardzo miękkie i przyjemne w użytkowaniu.
H100 to pędzelek kabuki. Ja nakładam nim puder, a w przyszłości zamierzam go przetestować z podkładem mineralnym. Dostałam go w takiej przezroczystej torebeczce/pudełeczku... w każdym razie ma on swoje etui. H52 używam standardowo, zgodnie z jego przeznaczeniem do podkładu. I tu przełom, nie pomyślałam, ze efekt może być aż tak zdumiewający. Mogę podkład rozcierać krótkimi pociągnięciami pędzla, a potem cała twarz przestemplować nim, żeby podkład wtopił się w cerę, co w efekcie ma dać jeszcze bardziej naturalne wykończenie.
H14 używam głównie do bronzera, może być także do różu. Jest niezwykle delikatny. H22 służy mi do pudrowania okolic oczu, co jest dla mnie dość istotne, bo jestem okularnicą. Czasem nakładam nim rozświetlacz.
H74 i H76 to pędzle do cieni. H 74 jest porównywany do słynnego 217 z MACa. H76 jest malutką kuleczką do precyzyjnej roboty. Ogólnie dopiero uczę się nakładać cienie na powieki, ale jak na pierwszy wybór jestem zadowolona. Niedawno dokupiłam sobie także H61, który nadaje się do korektora, do płynnych lub kremowych cieni. Ja nakładam nim na mokro mój brokatowy złoty cień. W planach mam jeszcze zakup pędzelka do brwi H85 i jeszcze jeden do cieni H79, a co dalej, to okaże się w przyszłości.

To jest mój pierwszy zestaw pędzli, taki na początek. Nie wykluczam dalszych zakupów, ale to z czasem, kiedy nabiorę wprawy i pewności ciebie, jeśli chodzi o sztukę makijażu.

Czym się inspirowałam, kompletując mój zestaw? Najpierw musiałam zdecydować się na firmę. Szukałam dobrej, ale jakiejś bardzo drogiej. Tu z pomocą przyszły mi różne fora i filmiki na YouTube. Kiedy już zdecydowałam się na Hakuro, czego nie żałuję, zaczęłam oglądać filmików z konkretnymi zestawami. I tu się okazało, że większość vlogerek ma właśnie Hakuro. Do tego ich opinie plus opisy pędzli na stronie, orientowanie się w wymiarach konkretnych pędzli, z linijką, ołówkiem i kartką papieru, co w efekcie pozwoliło mi zaplanować mój indywidualny zestaw. Potem porównywałam go z proponowanymi przez rynek gotowcami i tak doszłam do efektu mojej pracy:)

Jestem bardzo z niego zadowolona. Na pewno będę z czasem powiększać moją kolekcję, może nawet spróbuję zainwestować w inną markę, ale będą to pojedyncze sztuki. Puki co, pozostaję wierna Hakuro.

Dziękuję, E. za spełnienie mojego "hakuraczkowego" marzenia :)