Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

sobota, 19 kwietnia 2014

Mój koszyczek wielkanocny

Wielkanoc, święta które kojarzą mi się z generalnymi porządkami w domu, w sercu i duszy... Wspaniały czas. Zwykle bardzo dla mnie owocny i dający mi wiele spokoju i radości. Do tego za oknem piękna pogoda. A w domu, nowe świeże wnętrze i nowy w tym roku koszyczek.

Postawiłam go przed sobą i pojawiło się pytanie jak go przyozdobić. Zaczęłam szperać po moich szufladach i szafkach z moimi pracami. Znalazłam serwetki szydełkowe...

Szydełkowe prace bardzo kojarzą mi się z Wielkanocą. A że mój koszyczek ma wspaniałą, ażurową rączkę, pomyślałam, że pięknie będzie ona współgrała z serwetkami. Zrobiłam je własnoręcznie około 6 lat temu. Są w kolorze kremowym. Wyłożyłam nimi dno i okazało się, że przydałaby się jeszcze jedna. No i proszę, jest, schowała się głębiej w szufladzie z obrusami i serwetkami.


Do tego moje krepinowe kwiaty i trochę wstążki...




Teraz tylko trzeba było włożyć do środka te kilka symbolicznych rzeczy. W tym roku znów zdecydowałam się na farbowanie jajek farbkami. Dzień wcześniej zrobiłyśmy z córcią próbę. Oczywiście kochana musiała mi pomagać. Nie mogło się nic bez niej obyć. 



Kiełbasa to też ręczna robota - mojego taty, cóż to był za zapach...