Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

wtorek, 20 maja 2014

Wszyscy mają Aussie - mam i ja


Taki  popularny, a do tego jeszcze w promocji... Nie mogłam się wprost oprzeć i kupiłam szampon i odżywiającą mgiełkę z Aussie. Pierwsze wrażenie - przewspaniałe zapachy. Mgiełka wprost bajecznie pachnie, lepiej niż szampon. Bardzo ładne opakowanie, określiła bym je nawet mianem atrakcyjne, ze względu na te kangurki. Pojawiło się zatem pytanie, czy moja miłość do Alterry zostanie zachwiana? Hmmm...




Zapach wspaniały. Cena na promocji to 16,99 zł za 300 ml szamponu i 19,99 zł za 250 ml tej mgiełki-odżywki, czyli ogólnie sporo. Wybrałam wersję szamponu Volume do włosów cienkich i słabych, a moja odżywiająca mgiełka ma być ratunkiem dla słabych i zmęczonych włosów. 



Moja skóra i włosy są ostatnio w kiepskim stanie, ze względu na dużą ilość przyjmowanych ostatnio przeze mnie leków. Jedynie paznokcie rosną mi jak szalone i znów mam moje ulubione szpice.

Ale nie o paznokciach miało być.
Postanowiłam zatem poszukać do moich włosów czegoś, co je odżywi, wzmocni i zminimalizuje łamliwość. Alterra sprawdzała się świetnie, ale, że ostatnio jestem żądna nowości i testowania, sięgnęłam po Aussie.



Szampon sprawiał wrażenie tępego. Wyczuwalny ten efekt domycia, takiego naprawdę porządnego, mocnego oczyszczenia. Spłukiwał się trochę gorzej. Miałam wrażenie, jakby zostawiał na moich włosach jakąś warstwę. Nie mogę się przyczepić do obietnic producenta. Szampon ma w swoim składzie ekstrakt z australijskiego chmielu, który ma sprawiać, że moje włosy zyskają objętość i puszystość od nasady aż po same końce. Czy nadaje im maksymalna objętość? Są uniesione i odnoszę wrażenie, jakby miała więcej włosów, niż mam ich faktycznie.

Na kolana powaliło mnie ostatnie zdanie z opisu: "Twoje włosy będą uniesione, a Ty będziesz podniesiona na duchu". Są uniesione i ładnie wyglądają. Niestety brakuje mi tego uczucia odżywienia i bardzo ciężko się je rozczesuje, a mam włosy cienkie. Bardzo ładnie po tym szamponie pachną włosy.

Jak radzi sobie z moim przetłuszczającym się problemem? Szału nie ma. Wytrzymuję bez mycia półtora dnia. Drugiego dnia po południu muszę je już związać albo jakoś upiąć, żeby nie straszyć siebie w lustrze i nie odstraszać innych. Alterra dawała radę 1 dzień. Czy jest to dla mnie ważne? Raczej wolę efekt odżywionych, miękkich i gładkich włosów, które poddają się moim prostownicowym i grzebieniowo-wsuwkowym zabiegom.

Po następnym umyciu popryskałam włosy i skórę głowy tą odżywiającą mgiełką. Wspaniały zapach kupił mnie całkowicie - słodki, trochę jak guma balonowa, ale taka ekskluzywna:) Producent obiecuje wyplątanie się moich włosów z codziennych problemów, ochronę przed zniszczeniem i łamaniem. Odżywka ma w swoim składzie australijski olej jojoba. Po niej faktycznie włosy świetnie się rozczesywały i mniej łamały. Stosuję ją już ok. 2 tygodnie po każdym umyciu głowy i pokochałam jej zapach i działanie. Na szczotce zostaje mniej włosów tych połamanych. Niestety zostają te z cebulkami, czyli te wypadające, na które muszę zadziałać "od środka". 

Co jeszcze ciekawego zauważyłam to to, że świetnie się po tej odżywce włosy układają. Są takie bardziej ogarnięte, nie puszą się, nie elektryzują. A ja zazwyczaj suszę suszarką albo zostawiam żeby same wyschły, a potem je ogarniam prostownicą. Zwykle musiałam je spryskać lakierem, żeby uspokoić moje włosy, a po tej mgiełce są bardziej zdyscyplinowane, co mi się bardzo podoba.

Podsumowując, moja miłość do Alterry i ostatniego szamponu nie została nawet zachwiana. Szampon Aussie Volume mnie nie powalił, a nawet odrzucił. Nie wiem, czy znajdę zastępcę dla mojej Alterry. Nie lubię wyrzucać szamponów, dlatego głowę myję mieszanką i jakoś daje się to znieść.
Co do odżywiającej mgiełki, to tu jestem jak najbardziej na tak. Z całą pewnością jeszcze się kiedyś na nią zdecyduję, bo bardzo podoba mi się jej działanie i ogarnięcie moich cienkich włosów. I oczywiście ten zapach, wobec którego nie można przejść obojętnie, szczególnie, że utrzymuje się dość długo.

Dałam odlewkę szamponu mojej siostrze, która również nie była z niego zadowolona. Zbytnio obciążał jej włosy i także potwierdziła trudności z rozczesywaniem.

Składy:
Aussie Aussome Volume Shampoo - skład

Aussie Miracle Hair Insurance Light Weight Conditioning Spray - skład