Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Kiedy grill nam się już znudzi... - coś pysznego z ognia

Zaniedbałam się. Prawie miesiąc bez pisania. Mam w głowie kilka pomysłów na posty, ale cóż z tego, jak nie mam dostępu do internetu. Wyprowadziliśmy się do naszego domku z podwórkiem, położonego na wsi, w otoczeniu pól i lasu. Pięknie tu, odpoczywam, a teraz powoli zaczynam otwierać się na świat cywilizacji. Problem polega na ograniczeniach związanych z zasięgiem. W miejscu mojego małego offline'owego świata ciężko jest znaleźć odpowiedniego dostawcę internetu - żeby nasz internet działał, było przystępnie cenowo i do korzystania okazjonalnego, czyli bez umowy i stałych opłat. Natknęłam się na Areo i zamówiłam. Czekam teraz na swój internet.

Pogoda rozpieszcza. Nawet jeśli trochę popada, to za chwilę się poprawia i świeci słońce. W zeszłym tygodniu było więcej deszczu, ale mimo to, było dość przyjemnie. Zabawa na świeżym powietrzu zawsze może być atrakcyjna, nawet jeśli pada. A najwspanialszą rzeczą jest możliwość jedzenia na świeżym powietrzu. Grill nam spowszedniał. Próbowaliśmy już wielu grillowanych potraw, wszystkie pyszne i wymyślne. I tak natrafiłam na przepis bardzo tradycyjny. Tradycyjny ze względu na naczynie w jakim jest przygotowywane i sposób przygotowywania.

wtorek, 1 lipca 2014

Miętowa sukienka w roli głownej

Świadoma ostatnio swojej kobiecości, zaczęłam zwracać uwagę na to, w co się ubieram. Z większą łatwością  zaczęło mi przychodzić składanie zestawów ubraniowych, pewniej się czuję i nie boję się kolorów.
Jakiś czas temu kupiłam na allegro miętową sukienkę. Bawełniana, z koronką na ramionach i koronkowymi plecami, kosztowała ok. 35 zł (z przesyłką). Po półtora miesiąca w szafie w końcu doczekała się outfitu.