Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

wtorek, 1 lipca 2014

Miętowa sukienka w roli głownej

Świadoma ostatnio swojej kobiecości, zaczęłam zwracać uwagę na to, w co się ubieram. Z większą łatwością  zaczęło mi przychodzić składanie zestawów ubraniowych, pewniej się czuję i nie boję się kolorów.
Jakiś czas temu kupiłam na allegro miętową sukienkę. Bawełniana, z koronką na ramionach i koronkowymi plecami, kosztowała ok. 35 zł (z przesyłką). Po półtora miesiąca w szafie w końcu doczekała się outfitu.

Szykowałam się na imprezę, nazwijmy ją koktajlową - kawa, ciasto. 

Najpierw dobrałam do niej buty.




Tak, kuternoga wygląda przepięknie. Ale cóż, puki co, muszę chodzić w stabilizatorze. Najważniejsze, że zmieścił się w buta i nie rozciągnął go. Niestety widać skazy na paznokciach. Zapomniałam je wcześniej pomalować. Malowałam w ostatniej chwili przed wyjściem, nie zdążyły doschnąć i niestety zrobiło się nieładnie. Zrobiłam zdjęcie i okazało się, że muszę poprawić mój manicure. Na paznokciach mam mój ulubiony Golden Rose Rich Color w odcieniu 52. Buty są z Centro, kupione na promocji za 55,99 zł (cena przed promocją 79,99 zł).

Skoro miałam granat przy butach, postanowiłam dodać granatową kopertówkę, zdobycz na allegro za ok. 20 zł. Na zewnątrz nie było zbyt ciepło, stąd zielony żakiet z czarnymi dużymi guzikami, nie wiem skąd.



Na ustach miałam Golden Rose Velvet Matte nr 5. Jakoś pasował mi tu ten pomarańczowy odcień. Na powiekach Color Tattoo 24H od Maybelline w odcieniu On and on bronze.

I tak oto prezentuje mój strój. Jestem dumna z tego zestawu.