Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

środa, 10 września 2014

Lakier Wibo Leather, a do niego Delia i Wibo Summer Extreme Nails

W zasadzie każda pora to dobra okazja do testowania nowości kosmetycznych. Przymierzałam się niejednokrotnie do testowania nowości od Wibo, ale jakoś nigdy nie było ku temu odpowiedniej okazji, a poza tym, mam sporo różnych lakierów do paznokci w swojej kolekcji. Chociaż z drugiej strony, nowych smaczków nigdy za wiele...:) Ostatecznie jednak zdecydowałam się na zakup, przecież  rozpoczął się rok szkolny. Dla mnie jest to wielki powrót do pracy, po 7-miesięcznej przerwie, więc dlaczego sobie nie dogodzić:)


Wybrałam Wibo Leather Nail Polish, lakier do paznokci imitujący efekt skóry, w kolorze czarnym, nr 4.



Skoro ma być skórzanie, to najlepiej zdecydować się na klasyczną czerń.






Lakier podczas nakładania zachowuje się jak każdy inny, bardzo ładnie się rozprowadza. Wystarczy jedna warstwa, ale oczywiście taki kolor jest wymagający. Zastygając lakier lekko matowieje, tworząc efekt takiej jakby lekko pomarszczonej skóry. Na zdjęciach paznokcie się błyszczą, pewnie dlatego, że wcześniej wsmarowywałam oliwkę w skórki. Ostatecznie paznokcie są raczej satynowe niż połyskliwe.

Najlepiej jest malować paznokcie na tak zwaną zakładkę, być może to pozwoli przedłużyć jego trwałość. Ja tak nie umiem i moje paznokcie są idealne przez 2 dni, potem lakier zaczyna schodzić z czubków.

Oczywiście po zmyciu paznokcie są wyraźnie zabrudzone, poszarzałe, jak to po ciemnych lakierach bywa.

Do czarnego skórzanego lakieru dołożyłam niebieski od Delii i żółty też od Wibo. 

Delia to seria Coral Prosilk o numerze 146. Bardzo ładnie się rozprowadza, miękko, jakby plastycznie. Jedna warstwa w zupełnosci wystarcza do uzyskania zadowalającego krycia. Utrwalony top coat'em potrafi wytrzymać na paznokciach nawet 5 dni, przy normalnym domowym noszeniu. 



Ten żóły do mojego paznokciowego trio to Wibo Summer Extreme Nails ww odcieniu 528. Lakier ma bardzo ładny odcień żółtego. Zawiera w sobie jakby mikro drobinki, przez co sprawia wrażenie głębokiego koloru, jakby bardziej błyszczącego.

Ale, dla mnie jest to dość spory minus, trzeba malować 2 warstwy, żeby dostać idealne krycie i wspaniały efekt. Na to jeszcze kolejna warstwa top coat'u i otrzymuje się trwałość na 4-5 dni, jeśli wcześniej nie dotknie się wysychającego paznokcia. Niestety mi dość często się to zdarza:)

Jeśli chodzi o czas schnięcia naszych bohaterów, to uważam, że jest standardowe. Szkoda tylko, że te lakiery strukturalne nie mają dłuższej trwałości:)