Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

wtorek, 9 września 2014

Małe kosmetyczne zakupy na nowy rok szkolny

Jak tak można zacząć nowy rok szkolny bez nowości w kosmetyczce czy w szafie...? Po prostu nie można. Skoro pojawia się okazja, to nic, tylko trzeba z niej skorzystać. Tak też zrobiłam. Akurat pokończyły mi się kosmetyki pielęgnacyjne. Zaopatrzenie zrobiłam przede wszystkim w Ziaji. Po pierwsze, jest to polska firma, trzeba zatem wspierać rodzimy rynek. Po drugie, mam w swoich zbiorach już kilka kosmetyków Ziaji, sprawdzonych i satysfakcjonujących mnie. Po trzecie, od jakiegoś czasu kroczy za mną "manukowa" nowość i chęć jej przetestowania. I stąd duża torba dobroci:)

A co znajduje się w torbie?





Zacznę od opisania moich "manukowych" smaczków.
Potrzebowałam lekkiego kremu pod makijaż. Wcześniej miałam krem nawilżający matujący 25+. Bardzo się polubiliśmy, idealnie nadawał się pod makijaż, jednak chciałam spróbować coś nowego. I tak wybór padł na serię Liście Manuka.



Pod makijaż, jako lekki krem na dzień, wybrałam sobie krem nawilżający balans korygująco-ściągający z  spf 10, adresowany do cery normalnej,tłustej i mieszanej.



Na pudełku odczytuję, że jest to nietłusty lekki krem z filtrami przeciwsłonecznymi. Ochrona nie jest za wysoka, ale to zawsze coś. Krem ma szybko się wchłaniać, przez co ma być idealny pod makijaż. Ma za zadanie przywracać skórze naturalną równowagę i świeżość. Krem zawiera w swoim składzie substancje czynne głęboko oczyszczające, czyli ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym, ściągająco-łagodzący glukonian cynku i normalizujący kwas oleanolowy. Na liście składników znajdują się substancje czynne głęboko nawilżające takie jak biodostępna sól kwasu hialuronowego i alga brunatna Laminaria ochroleuca. Producent zapewnia, że w składzie są też substancje czynne ochronno-korygujące, czyli fotostabilne filtry UVA/UVB oraz wygładzający pigment balance. Krem zamknięty jest w tubce o pojemności 50 ml. Zapłaciłam za niego 11,50 zł.

Kolejne 2 produkty są tymi najbardziej przeze mnie chcianymi z tej serii. Mam cerę naczynkową  i ten krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc wydawał mi się najlepszym rozwiązaniem na no, aby zregenerować moją cerę, odżywić ją. Byłam bardzo ciekawa efektów tego mikrozłuszczania.

Jest to nawilżający krem z 3% zawartością kwasu migdałowego. Ma za zadanie przywrócić skórze naturalną równowagę i świeżość.. Zawiera w swoim składzie substancje czynne głęboko oczyszczające takie jak antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy, ekstrakt z liści Manuka i ściągająco-łagodzący glukonian cynku, czyli podobnie jak krem na dzień. Oprócz tego krem ma zapewniać czystą i świeżą skórę. Producent obiecuje, że krem będzie złuszczał i  odnawiał naskórek nie powodując podrażnień, redukował porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe, rozjaśniał powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Ponadto  ma zmniejszać zaskórniki i rozszerzone pory, nawilżać, poprawiać elastyczność, jędrność i sprężystość. Po zastosowaniu kremu skóra ma być świeża o jednolitym kolorycie. Ten krem również  jest w tubce 50 ml i kosztował 11,50 zł.

Moją pielęgnację "manukową" uzupełniłam, za namową pani ekspedientki, tonikiem zwężającym pory na dzień i na noc.




Na uwagę zasługuje butelka z atomizerem, co będzie zapewne sprzyjało ekonomicznemu dozowaniu. Tonik jest uzupełnieniem demakijażu i oczyszczania skóry, dlatego jak dla mnie idealnie jest czasem po prostu twarz spryskać tonikiem, jak mgiełką i pozostawić do wchłonięcia. Tonik ma w składzie substancje czynne głęboko oczyszczające takie jak ekstrakt z liści Manuka, ściągająco-łagodzący glukonian cynku, złuszczający kwas migdałowy, nawilżający kwas laktobionowy i łagodzącą prowitaminę B5. Zgodnie z obietnicami producenta tonik ma łagodnie oczyszczać i usuwać pozostałości makijażu. Co mnie przede wszystkim na niego skusiło to działanie ściągające na rozszerzone pory. Tonik zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszzającym, wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych i przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych. Za butelkę 200 ml zapłaciłam 7,99 zł.

Zakupy w ZIaji nie mogły by być udane bez mojego ukochanego dwufazowego płynu do demakijażu oczu.




Postanowiłam także spróbować jakiegoś szamponu do włosów. Zdecydowałam się na wersję jak najbardziej uniwersalną, stąd mój wybór padł na naturalny oliwkowy szampon do włosów do codziennej pielęgnacji.



Produkt jest przedstawiony jako odżywczy szampon do częstego stosowania, do każdego rodzaju włosów, które potrzebują regeneracji, ze szczególnym uwzględnieniem włosów suchych, łamliwych, po zabiegach fryzjerskich. W swoim składzie ma olej z oliwek, mocznik i prowitaminę B5, które są uznawane za bardzo efektywne w pielęgnacji skóry i włosów. Szampon nie zawiela silikonów i parabenów, nie obciąża włosów. Szampon ma pojemność 400 ml i kosztował mnie 6,70  zł.

Jakiś czas temu dostałam kartę od Ziaji, na która zbierałam pieczątki za każde wydane 25 zł za zrobione zakupy. Po zebraniu odpowiedniej ilości pieczątek czekała na mnie nagroda. Stąd postanowiłam dobrać sobie jeszcze coś i tu wybór padł na aktualną nowość, kremowe mydło do rąk.


Producent zapewnia właściwą higienę dłoni. Mydło ma łatwo usuwać tłuszcz i neutralizować kuchenne aromaty, pozostawiając skórę miękką i gładką w dotyku. Zdecydowałam się na zapach Moringa z Kokosem i pachnie kremowo-kokosowo, bardzo przyjemnie. Za mydełko o pojemności 270 ml zapłaciłam 5,99 zł.

Za zrobione zakupy nie dość, że otrzymałam piękną zieloną parasolkę z logo Ziaja, to dostałam jeszcze prezent od pani, fantastyczną orzeźwiającą mgiełkę zapachową do twarzy, ciała i włosów.



Mgiełka ma zapewniać uczucie świeżości i orzeźwienia, delikatnie nawilżać, tonizować i działać łagodnie na skórę. Oprócz tego ma pozostawiać na skórze trwały, perfumeryjny zapach, poprawiać samopoczucie, sprawdzać się w upalne letnie dni. Można ją stosować w różnych okolicznościach: w podróży, przebywając w przesuszonych pomieszczeniach, po ćwiczeniach, również latem po opalaniu. Buteleczka ma pojemność 100 ml, ale nie wiem, ile kosztuje.

To teraz biorę się za testowanie i opisywanie efektów:)