Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

czwartek, 30 października 2014

Dzień dobry:) czyli moja droga do pracy w zdjęciach

Dość często natrafiam na posty, gdzie autorzy przedstawiają jakiś mniejszy lub większy fragment swojego życia w zdjęciach. Od jakiegoś czasu łapię się na tym, że fotografuję dużo i często. Dlatego taki mój tydzień w zdjęciach pewno skończył by się ogromną ilością zdjęć, mimo, że nie działo by się u mnie nic nadzwyczajnego. No po prostu mam takiego fotograficznego bzika:)

Chociażby taka moja droga do pracy... Pokonuję ją 10 razy w tygodniu, co najmniej, a za każdym razem wydaje mi się inna, atrakcyjniejsza. Za każdym razem zachwyca mnie czymś innym... coś innego zwraca moją uwagę. Ba! zmienia się pogoda, pora roku, czy nawet pora dnia, a moja droga zachwyca, a przede wszystkim swoim widokiem odpręża.

Dziś na przykład od samego rana zaskoczył mnie mróz na moim samochodzie. Oj, i to nieprzyjemne skrobanie szyb... Co prawda ma to swój urok, bo zwykle nie jestem na moim przyblokowym parkingu sama i nie zmagam się ze skrobaniem w samotności. Jednoczymy się w tym przykrym obowiązku z innymi sąsiadami, czasem ktoś pomoże, coś śmiesznego powie:) Gdy już ogarnęłam samochód, znaczy, gdy odskrobałam konieczne minimum, ruszyłam... Przywitało mnie mroźne "dzień dobry", minus cztery i pół stopnia, ale na szczęście ubrane w słońce, zachwycające słońce...











To co zrobił mróz na masce mojego samochodu zasługuje na pochwałę i zachwyt. Niestety, rano za bardzo się spieszyłam, żeby wyjąć telefon i zrobić zdjęcie, a powyższa fotka nie oddaje całego uroku.

W drodze powrotnej zachwyciła mnie jesień. Słońce dodało atrakcyjności