Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Beabydream - żel od stóp do głów z innym, moim własnym przeznaczeniem


Święta, Święta i po Świętach... Teraz trzeba zacząć przygotowania do Sylwestra.

W związku z tym zorganizowałam sobie wczoraj mycie moich pędzli. Aż wstyd się przyznać, ale trochę je zaniedbałam, szczególnie pędzel do podkładu, który wody i mydła nie widział 2 a może nawet 3 tygodnie. Ostatnio go nie używałam, bo makijaż wykonywałam w pośpiechu, ale mimo to, nie powinnam go aż tak zaniedbywać...I kiedy już tak zebrałam się za organizowanie kąpieli moich pędzli, to okazało się, że ciężko jest doprać mój pędzel do podkładu. Próbowałam szarym mydłem, potem moim żelem do mycia twarzyz Be Bauty (o nim TU), okazało się jednak, że nie radzą sobie. Potem postanowiłam spróbować je umyć żelem do mycia mojej córci, Babydream, żel do mycia niemowląt od stóp do głów.


Opis producenta:


 Co tam w składzie słychać...


Wystarczyła niewielka kropelka, żeby dostać gęstą pianę, która faktycznie dobrze pierze.



Bardzo ładnie poradził sobie z resztkami podkładu głęboko usadzonymi w pędzlu. Po kilku powtózeniach pęzel był wyraźnie czysty. Po wcześniejszych sposobach prania dało się zauważyć jakby taką nie do końca oczyszczone włosie, mimo, że wraz ze zmywaną pianą praktycznie już nic brudnego nie spływało.


Po kąpieli pędzle ubrałam w specjalne sukienki;) Dzięki temu powracają do pierwotnego kształtu.


 Nie spodziewałam się takiego efektu myjącego po żelu do mycia niemowląt. Świetnie sprawdza się u mojej córeczki i rewelacyjnie radzi sobie z moimi brudaskami:) Z łatwością dopiera także pędzelek po Color Tattoo czy po żelowym eyelinerze z Maybelline, które ogólnie trudno doprać ze względu na konsystencję i trwałość tych produktów. Tak więc polecam spróbować ten żel. Za 500-mililitrową butelkę zapłacimy w Rossmannie 9,99 zł.

Teraz mogę już śmiało próbować makijaże sylwestrowe:)