Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

sobota, 13 grudnia 2014

Zimowy projekt - tydzień II: Dzwonki dzwonią

Tak, muszę to głośno przyznać, przegrałam... Przegrałam z chorobą, pokonała mnie i odbiło się to nawet na mojej "twórczości", nie mówiąc już o zebraniu się do publikacji na blogu... A przede mną wyzwanie II tygodnia Zimowego projektu:


Szczegóły TU.



Jakże trudno było mi wymyślić coś, co będzie pasowało do tematu. Zawiesiłam się w przestrzeni między wyobraźnią a umiejętnościami. Nagle stwierdziłam, że zabrakło mi odpowiednich przyrządów:) No tak, złej tancerce to i rąbek od spódnicy przeszkadzać będzie. Do tego jeszcze to choróbsko...

Nagle stało się... w mojej głowie zaczęły wreszcie te dzwonki dzwonić...:)



Przy tworzeniu królowały lakiery Paese - przepiękny rudzielec 312 w iście świątecznym klimacie, ciemna zieleń 125 do gałązek. Białe tło to Rimmel 60 seconds 703 White Hot Love, a złoto użyte w mani to Sally Hansen Hard and Nails Xtreme Wear 465 Coin Flip. Nie mogło się też obyć bez brokatu. W tej roli wystąpił Arl Liner od Wibo nr 38. Kupiłam ostatnią świąteczną  nowość lakierową z Paese i  koniecznie musiałam ją użyć w moim mani. A mowa tu o piaskowym Paese w przepięknym kolorze 389, tak prezentującym się na paznokciach:



A ściślej mówiąc, na paznokciu. Piasek ma w sobie czarne, srebrne, turkusowe i granatowe drobinki, zależy z której strony na niego spojrzeć. Urzekł  mnie swoją oryginalnością.

Jako baza, a potem jako top coat posłyżył mi tu akrylowy utwardzacz Paese.

Jak już  jestem przy piaskowych nowościach  Paese, to uważam, że na uwagę zasługuje jeszcze inny piasek, srebno-złoty (388) albo złoto z kawałkami folii (390).

Ale wróćmy do mojej interpretacji. Najpierw baza.



Potem pomyślałam, że może listki...



A dalej, to już popłynęłam:)



Pojawiła się najpierw wersja z napisem. O jak bardzo przydałby mi się pisak do zdobień... +sliwsoon koniecznie musimy znów zrobić zamówienie na +Allepaznokcie :)

Po chwili jednak stwierdziłam, że napis mi tu nie pasuje i stąd taki efekt końcowy:







Tak, czuję się teraz w pełni zadowolona ze swojego zmalowania. Co do wzorków, są na razie nieudolne, uczę się:)

Na zakończenie chciałam wspomnieć o pewnym rozdaniu, na które zapraszam:



Szczegóły TU.