Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

sobota, 5 grudnia 2015

Świąteczny houl od AVON - pomysły na prezenty

O czym dziś będzie? O świątecznych smaczkach od marki AVON.
Pochłonęła mnie kariera w Avon, potem współpracy odmówiły mi wszystkie moje "okna na świat" - i laptop, i telefon. Ale teraz znajduję odrobinę czasu, zwłaszcza, że testuję moje nowe "zabawki"

Co raz bliżej Święta. Zewsząd wyglądają na nas dekoracje i promocje świąteczne. I jak tu się oprzeć zakupom? Ja też nie mogłam się oprzeć i popełniłam zakupy kosmetyczne w niezwykle wygodny sposób - wybrałam w zaciszu domowym, zamówiłam przez internet i odebrałam w paczkomacie po 2 dniach i to jeszcze ze zniżką w porównaniu z cenami katalogowymi. Taki przywilej mają konsultantki Avon. Ogólnie współpraca z Avon to tylko korzyści, nie ma żadnych zobowiązań, ani przymusów składania zamówień co katalog.

A oto moje pachnące Świętami zakupy:



poniedziałek, 21 września 2015

Jestem...

Jestem piękna i mam pasję, jestem wyjątkowa i cieszy mnie to, co robię, dlatego nie mogę odpuszczać!

Tak, odpuściłam sobie i to dość bardzo. Odnajduję  siebie tu, w tym miejscu. Spełniam moje pasje, a mimo wszystko odpuściłam sobie i zaniedbałam mój kawałek internetu.

W minioną sobotę spotkało mnie coś wyjątkowego. Okazja spędzenia tak wspaniałego popołudnia trafiła się zupełnie niespodziewanie, a ja przy tym myślałam, że w sumie może już nie będzie dla nas miejsc... Okazało się, że były, udało nam się dostać na listę, zdobyłyśmy zaproszenia. Mówię "my", bo było nas trzy, piękne, utalentowane i wyjątkowe kobiety. Nie myślałam tak, szczególnie o sobie, zanim nie pojawiłam się na spotkaniu i nie usłyszałam tam tych słów.





czwartek, 9 lipca 2015

Paznokciowa letnia inspiracja - Delia, Avon i Paese oraz wysuszacz Avon

Słońce, ciepło, dni są coraz dłuższe, aż chce się żyć... Żyć i tworzyć. Ale mój laptop odmawia mi posłuszeństwa, staruszek na emeryturę musi już odejść... Ostatki sił wykorzystuję, żeby coś jeszcze opublikować, tak bardzo tęsknię do mojego kawałka internetu...

Przedstawiam zatem sprawców niniejszego mani:


wtorek, 7 lipca 2015

O dwóch wspaniałych produktach do ust marki Delia

Jako, że moje uzależnienie od ustowych kosmetyków bierze nade mną górę, nie mogę wrócić do bloga z innym postem, jak tylko z takim, który dotyczyć będzie właśnie produktów do ust. Oba pochodzą z grupy kolorówkowej, jednakże o jednym z nich mogę śmiało powiedzieć, że jest to genialna kolorówka pielęgnacyjna.
Przedstawiam bohaterów dzisiejszej opowieści:



...i zapraszam zatem do dalszej lektury:)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dzień kobiet, urodziny i Gwiazdka w jednym, czyli co nieco o wspaniałym weekendzie - cz. 1

Tak, stanowczo stwierdzam, że musiało się wydarzyć coś, co wyrwie mnie w tej anty-twórczej próżni i popchnie do pisania. Mam za sobą przecudowny weekend, podczas którego spotkały mnie same cudowności... Słodko? Zbyt miodnie? No cóż, cieszę się, że w końcu zostałam poczęstowana odrobiną szczęścia.

Opisywanie tego, co się wydarzyło zacznę od końca, czyli od spotkania sobotniego. To co było w piątek, opiszę w osobnym, następnym poście, a razem z nim przedstawię fragment małej wish listy:) To by było na tyle, gwoli wstępu... A zatem, w drogę:)



poniedziałek, 23 marca 2015

Popełniłam zakupy... w Rossmannie, Naturze i w Paese, cz. 1

Przedstawiam zaległy post. Ostatnio dużo smutnych rzeczy wydarzyło się w moim życiu, stąd takie zaniedbanie mojego kawałka internetu... ale już jestem i przedstawiam zakupowy post, w którym zaprezentuję mini recenzję kupionych produktów. Do zakupów doszło dość dawno, więc, gdy aktualizuję ten post, by nadawał się do publikacji, część produktów ma znaczne zużycie.
Powstrzymywałam się dość długo od nowych zakupów, starałam się najpierw wykończyć to, co mam. I tak, było trudno, bo przecież tak cudnie i miło jest testować nowości, ale udało się. Wytrzymałam 2 miesiące, a prezentowane zakupy, to zbiór z około półtora miesiąca - zdobycze z lutego i I połowy marca:





niedziela, 22 marca 2015

Aktualizacja mojej kolekcji produktów do ust

Przyznaję się do popełnienia pewnych zakupów.  Nie mogę, po prostu nie mogę przejść obojętnie obok szminek. Staram się ograniczać, bo marzy mi się "grubszy" kosmetykowy zakup..., ale nie mogę zupełnie się ograniczyć i zrezygnować z mojej największej miłości - kosmetyków kolorowych do ust.

Publikowałam już post o mojej kolekcji szminkowo-błyszczykowej:


Teraz przyszedł czas na aktualizację, ponieważ przez ostatnie 2 może 3 miesiące moja kolekcja się poszerzyła. 



niedziela, 15 marca 2015

Liebster Blog Award - odpowiedź na nominację

Jak tylko dostałam taką nominację, tak o mało nie spadłam z krzesła. Nie do końca wiedziałam, czy chcę brać udział w takich przedsięwzięciach. Ostatecznie nie bardzo wiedziałam, kogo dalej nominować.

O co w ogóle chodzi?
Do Liebster Blog Award nominował mnie Magda.Sara z bloga http://magdasara.blogspot.com/. Należy spełnić następujące warunki:

1. Odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez osobę,która nas nominowała.
2. Wyróżnić 11 blogów.
3. Zadać 11 swoich pytań.
4. Poinformować osoby,które nominowaliśmy.

środa, 11 marca 2015

Co tam ostatnio zakupiłam kosmetycznego - Catrice, Kobo, Bell

Ostatnio bardzo paznokciowo było, czas zatem na coś innego. Przedstawię kilka moich ostatnich zakupowych zdobyczy. Poniżej przedstawianych bohaterów zdobywałam w ciągu ostatniego półtora miesiąca. Teraz je zbieram, obfotografuje i opisuję:)

środa, 4 marca 2015

O pewnych wspaniałościach, które dostałam na urodziny

Za pasem mam rok mojego blogowania, a za sobą spore zaległości. Będę je teraz nadrabiać. Półtora tygodnia temu miałam urodziny. Ogólnie luty obfitował w różne rocznice. To w lutym rok temu stałam się kuternogą - złamałam poważnie nogę i dzięki temu odważyłam się pisać:) Nie ma zatem tego złego, co by na dobre nie wyszło. Luty to był też czas mojego urlopu, z którego mam nadzieję stworzę jakiś wspominkowy post.

Wracając do tematu, półtora tygodnia temu obchodziłam swój kolejny jubileusz i z tej okazji chciałam się pochwalić pewnymi perełkami, które dostałam w prezencie. Pachną nieziemsko. Odnoszę nawet wrażenie, że za każdym razem, kiedy je używaż, odkrywają przede mną coraz to inną nutę zapachową. Jest to zapach śliwki z figą. A działają... r e w e l a c y j n i e :) Jednym słowem zakochałam się. A w czym? Tadaaam:)


niedziela, 1 marca 2015

Mój prezent dla siebie z okazji pierwszych urodzin bloga

25 lutego rok temu powstał mój pierwszy post. Miała to być po prostu zwykła zabawa. Zrobiłam zakupy i chciałam się tym koniecznie podzielić z moją E.. Zaczęłam więc fotografować kolejne rzeczy i tak wpadł mi pomysł, żeby te zdjęcia opublikować. Opis zakupów sam się jakoś zrodził. W efekcie wydałam na świat pierwszy internetowy wpis i tak zrodził się pomysł na Moye Pasje:) (pierwszy post tu). Po roku wyszło spod mojej ręki 69 wpisów. Nie za dużo, ale jestem zadowolona, że tu jestem i piszę:)

Z okazji pierwszych urodzin mojego kawałka internetu postanowiłam zrobić sobie prezent. Pomogła mi w tym E., za co jej bardzo dziękuję:) Tak niewiele kupiłam, a tyle mam z tego radości:))))


środa, 18 lutego 2015

Powalentynkowe - walentynkowe mani

Na kilka dni po Walentynkach postanowiłam zaprezentować swoją propozycję zdobienia paznokci? Tak. A czemu nie? Pełniąc rolę żony i mamy staram się organizować tak swój czas, aby jak najczęściej udać się na randkę z mężem. Uważam, że jest to konieczne w świecie, gdzie każde z nas ma swoją pracę, swoje obowiązki i swój pędzący czas. Musimy zatem znaleźć chwilę tylko dla siebie, żeby nie zagubić się. Stąd moja "miłosna" propozycja... pasująca na każde wyjście we dwoje:)

środa, 4 lutego 2015

Rozprawa o paznokciach moich, a raczej o ich braku... + zdobienie na krótkie paznokcie

Moje krótkie zdobienie, o nim więcej niżej
Smutne, ale niestety prawdziwe... skończył się Zimowy Projekt, a z nim moja atrakcyjność paznokciowa.
Udział w tym przedsięwzięciu sprawił mi mnóstwo przyjemności, ogrom radości, a przede wszystkim wpłynęło na mój rozwój, jeśli chodzi o zdobienie paznokci. Nabyłam pewności siebie i zaczęłam bawić się zdobieniem, a nie podchodzić do tego z koniecznym przymusem, czy dystansem.


sobota, 24 stycznia 2015

Zimowy projekt - tydzień VIII: Krzyknie się bałwan




To już ostatni tydzień Zimowego Projektu... Trochę szkoda, że projektowe zmagania dobiegły końca. Naprawdę świetnie się bawiłam w wymyślanie i zmalowywanie czegoś, czego jeszcze nie było i nie będzie zbyt banalne.




Dziś prezentuję realizację ostatniego, czyli VIII tygodnia Zimowego Projektu. Zachęcam do podziwiania innych prac na blogu http://asiulcowaa.blogspot.com/ (o Zimowym Projekcie TU).

czwartek, 22 stycznia 2015

Zimowy projekt - tydzień VII: Zasnął dawno cichy las

"Zasnął dawno cichy las.
Radość, spokój w każdym z nas."


A wcześniej:

"Zima, zima - śnieg, śnieg, śnieg
Z nieba, z nieba sypie się.
Gdzie nie spojrzysz - biało.
Wszystko pojaśniało.
Zima, zima - śnieg, śnieg, śnieg."


Tak śpiewają Czerwone Gitary i z tą piosenką w tle zaczęłam zmalowywać realizację VII tygodnia. O projekcie i innych realizacjach TU.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

O tym, co wspaniałego przyniósł mi Św. Mikołaj...

Mikołaj istnieje naprawdę:)

Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia. Uwielbiam dostawać prezenty, ale najbardziej uwielbiam je dawać, szczególnie mojej córeczce. Malwinia napisała, a ściślej mówiąc - narysowała list do Świętego Mikołaja. Na liście prezentów znalazły się 2 poduszki serca, nauszniki i suknia z koroną. 2 ostatnie punkty zostały zrealizowane nieco wcześniej, za to trzeba było wymyślić coś w zamian. I udało się pierwszorzędnie.

Jakiż szał, pisk i radość wypełniały cały dom, jak Malwinka znajdywała pod choinkami (pod naszą i pod 2 innymi choinkami z obchodów Wigilijnych) swoje ulubione lalki z serii My Little Pony. Przed Świętami miała 2, a po Świętach ma już całą kolekcję 6 lalek. Dużo frajdy sprawiało Malwince także rozpakowywanie prezentów. Pieczołowicie zapakowane, ozdobione kokardami, Malwinka potrafiła rozerwać w 3 sekundy. Nie ważne, najważniejsza jest frajda i zabawa:) I ta szczera radość.

Mikołaj uszczęśliwił także i mnie i o tym głównie tu będzie:)

wtorek, 13 stycznia 2015

Zimowy projekt - tydzień VI: Mróz mocno trzyma

Nieco po terminie, ale zawsze lepiej późno niż wcale. Nadmiar różnych zajęć i obowiązków zaczyna mnie przytłaczać i zabierać mi to, co kocham... O moim kawałku internetów głównie tu mi się rozchodzi...

Znalazłam właśnie chwilkę dla siebie, więc zasiadam z herbatką i piszę. A popijam właśnie gruszę z karmelen Green Hills, kupioną w Biedronce.

Rozpisywać tu się będę o mojej realizacji kolejnego, już VI, tygodnia Zimowego projektu:
o którym szerzej TUTAJ.
Co prawda zaczynamy się zbliżać do półmetku VII tygodnia, ale na moich paznokciach jeszcze "Mróz mocno trzyma".

niedziela, 4 stycznia 2015

Część II realizacji V tygodnia Zimowego projektu

Chciałam opisać tu drugą część mojej interpretacji V tygodnia Zimowego Projektu, zatytułowanego "Szczęśliwego Nowego Roku".

Czyli co, nie po cienkich, znaczy, że na bogato... Poszalałam z realizacją. Odpoczywam o typowych pomysłów, ale za to przedstawiam ciąg dalszy mojej interpretacji zadania projektowego.


Zacznę od przedstawienia sprawców mojego mani.

Zimowy projekt - tydzień V: Szczęśliwego Nowego Roku

Witam w nowym roku. Nowy rok to możliwość zmian. Coś się zakończyło, dlatego nadarza się okazja, żeby rozpocząć coś nowego z nowymi postanowieniami, z nowymi pomysłami, z nowym zapałem. Dlatego życzę każdemu siły do założenia sobie nowych celów i zadań oraz motywacji do ich spełnienia. A przede wszystkim życzę szczęścia i zadowolenia:)

Ok, przede mną opowieść o mojej interpretacji V tygodnia Zimowego Projektu: Szczęśliwego Nowego Roku!

http://asiulcowaa.blogspot.com/p/zimowy-projekt.html
A zatem przedstawiam moją interpretację, dwuczęściową - jedna sylwestrowa kreacja moich paznokci, a druga po-sylwestrowa.

sobota, 3 stycznia 2015

Karnawałowy makijaż w różowych kolorach z gościem specjalnym

Karnawał co raz bliżej, a ja przychodzę ze specjalnym makijażem. Kolorystyka jest być może niecodzienna i nie każdemu odpowiada, ale ja osobiście uważam makijaż za wspaniały, niepowtarzalny i godny polecenia, szczególnie ze względu na makijażystkę.