Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Dzień kobiet, urodziny i Gwiazdka w jednym, czyli co nieco o wspaniałym weekendzie - cz. 1

Tak, stanowczo stwierdzam, że musiało się wydarzyć coś, co wyrwie mnie w tej anty-twórczej próżni i popchnie do pisania. Mam za sobą przecudowny weekend, podczas którego spotkały mnie same cudowności... Słodko? Zbyt miodnie? No cóż, cieszę się, że w końcu zostałam poczęstowana odrobiną szczęścia.

Opisywanie tego, co się wydarzyło zacznę od końca, czyli od spotkania sobotniego. To co było w piątek, opiszę w osobnym, następnym poście, a razem z nim przedstawię fragment małej wish listy:) To by było na tyle, gwoli wstępu... A zatem, w drogę:)



Sobota... pierwsza pobudka ok. 6.20. Nie, jeszcze nie musiałam wstawać. Zamknęłam oczy i próbowałam jeszcze zasnąć. Udało się na nieco ponad godzinę, wstałam ok. 7.35 i już nie mogłam zasnąć. Postanowiłam zatem przypomnieć sobie te podstawowe wiadomości o bohaterze dzisiejszego spotkania. Potem zastanawiałam się nad outfitem i odpowiednim makijażem, w końcu nie mogłam wyglądać pospolicie.


Więcej o moim stroju niebawem:)

Sobotnie spotkanie miało miejsce w Rzgowie, a bohaterem była marka Delia Cosmetics.


Firma kosmetyczna posiada w swojej ofercie dość szeroki asortyment obejmujący produkty do paznokci, włosów, twarzy, ciała, makijażu oraz hennę. Tak, głównie znana jest z henny, którą spotykamy na półkach w Rossmannie czy Drogerii Natura. A, i na półkach w Carefourze spotkać się można z ogromną paletę kolorów lakierów do paznokci.



Delia - co to w ogóle jest za firma? Okazuje się, że jest to rodzinna firma z polskim kapitałem, działająca od 1998 roku. Znana jest w 62 krajach. 5000 sklepów w całej Polsce ma w swoim asortymencie jej kosmetyki, m. in. wspomniane Rossmann, Drogeria Natura, Carefour, ale też Hebe, Piotr i Paweł, Super Pharm. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie http://delia.pl

Spotkanie składało się z dwóch części. W I części została przedstawiona oferta kosmetyczna Delii ze szczególnym uwzględnieniem nowych produktów do pielęgnacji włosów i ekologicznych farb do włosów bez amoniaku. Muszę przyznać, że słuchałam z otwartymi ustami i nabierałam coraz to większej ochoty na przetestowanie pełnej pielęgnacji włosów cienkich i osłabionych. Po kawowo-słodkiej i bardzo, ale to bardzo smacznej przerwie przyszedł czas na II część prowadzoną  przez +Karina Zienkiewicz. Karina jest wizażystką, współpracuje z Delią. Przedstawiła na początek trendy na wiosnę i lato 2015, a potem wykonała makijaż nude nowościami marki Delia.


Osobiście z marką spotkałam się już wcześniej, ale nie miałam zupełnie pojęcia, że mogę znaleźć więcej produktów, które godne są uwagi.

Prawie rok temu kupiłam w aptece zielony korektor, mający niwelować zaczerwienienia. O nim TU.
Używałam go latem, później moje zaczerwienienia się uspokoiły, więc korektor odłożyłam i zapomniałam o nim. Po spotkaniu z marką Delia wyciągnęłam go na nowo i znów cieszę się jego działaniem. Bardzo mi pomaga zatuszować policzki i nos. Mam jeszcze chrapkę na żółty korektor z Delii.

Jestem także w posiadaniu 2 lakierów do paznokci, z których szczerze jestem zadowolona (opisuję jeden TU, a drugi TU).
Przede mną zatem radość odkrywania nowych kosmetyków i wielkie testowanie. Czyli jednym słowem - przede mną radość twórczej pracy:)


Niestety, wszystko co dobre i przyjemne szybko się kończy. Ale przede mną wiele ciekawych odkryć:) I to mnie pozytywnie nastraja i napędza do pisania.