Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.

czwartek, 9 lipca 2015

Paznokciowa letnia inspiracja - Delia, Avon i Paese oraz wysuszacz Avon

Słońce, ciepło, dni są coraz dłuższe, aż chce się żyć... Żyć i tworzyć. Ale mój laptop odmawia mi posłuszeństwa, staruszek na emeryturę musi już odejść... Ostatki sił wykorzystuję, żeby coś jeszcze opublikować, tak bardzo tęsknię do mojego kawałka internetu...

Przedstawiam zatem sprawców niniejszego mani:


Ostatnio zachłysnęłam się produktami marki Delia i wychodzi mi póki co na dobre. Nie mogłoby się zatem obejść bez dwóch lakierów z serii Coral. Do zdobienia wykorzystuję przepiękną fuksję o numerze 181, idealnie pasującą do pomadki, o której pisałam ostatnio. Do towarzystwa dobrałam tu lakier z serii Marsala o numerze 06. W tym miejscu pragnę ukłonić się marce Delia, która wypuściła prześwietną kolekcję Marsala, z okazji ogłoszenia koloru marsala kolorem roku 2015. Kolekcja składa się z 8 odcieni - od jasnego różu, przez jasny beż, ciemny beż, beżowo-bordowy, aż po ciemny winno-bordowy. Koszt tych lakierów jest niewielki - ok. 6-7 zł.
Muszę przyznać, że jestem zadowolona z lakierów Delia - niska cena, krycie bardzo ładne już przy jednej warstwie, trwałość do 3 dni bez odprysków, później muszę po prostu odświeżyć swoje mani, bo robią mi się ubytki na końcu paznokci.

Tym dwóm lakierom marki Delia towarzyszy tu także lakier Avon Gel finish w kolorze Sheer Love (w najnowszym katalogu nr 10/2015 jest w cenie 9,99, kod: 42069). Jet to lakier typu 3 w 1, czyli baza, kolor i utwardzacz w jednym, a do tego całkiem przyzwoite krycie już przy pierwszej warstwie.

Nie mogło oczywiście zabraknąć Paese, tu znów ciemna zieleń 125.

A tak prezentuje się efekt końcowy - w kilku ujęciach. Kwiatek - roża na serdecznym palcu jest ręcznie namalowana przeze mnie, z czego jestem bardzo dumna, bo zwykle nie udawały mi się.
Zapraszam zatem do oglądania i oceniania :) A przede wszystkim do inspirowania się :)





Tak, palce błyszczą mi się niemiłosiernie, ale to sprawka pewnego produktu, bez którego nie mogę się teraz obejść.


Każdy wykończony manicure spryskuję Sprayem przyspieszającym wysychanie lakieru do paznokci marki Avon. Faktycznie lakier wysycha w ciągu 60 sekund. Spray świetnie pachnie, a do tego ma tłustą, oliwkową formulę, dzięki czemu działa nawilżająco i odżywczo na skórki. Nie jest już konieczne nakładanie oliwki, czy innego preparatu do skórek. Jednym słowem - polecam. Niestety nie znalazłam go w obecnym katalogu 10/2015.