Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała czegoś o tym, co tak bardzo uwielbiam w moim macierzyństwie, jak świetnie się w nim czuję. Moje otoczenie uważa, że wręcz kocham ten czas, kiedy to muszę zajmować tym małym człowiekiem, przewijać go, niańczyć, nosić i wogóle. Dla mnie to raczej rzecz normalna, jeśli chodzi o bycie mamą. Całkiem niedawno dowiedziałam się, że to co robię, to nic innego jak rodzicielstwo bliskości. I się pytam, sama siebie, co ze mną nie tak, że ja taka nieobeznana, że nie przeczytałam ani jednej książki o byciu idealnym rodzicem... Jak to możliwe, że nie produkuję się na żadnym rodzicielskim forum i nie inspiruje i nie czerpię zeń wiedzy... Boszzzz, co ze mnie za matka? Tylko intuicyjnie... No to jak to w końcu ze mną i dziećmi mymi? Czytajmy dalej...
Wszystkie zdjęcia, które publikuję na blogu, są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i rozpowszechnianie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 23 marca 2018
środa, 12 października 2016
Dawno mnie tutaj nie było, a teraz jestem w liczbie mnogiej
Bardzo dawno już nic nie pisałam. Dużo się działo i czasu nie było. Ale tęskniłam do uzewnętrznienia się. O czym dziś będzie? O tym, co u mnie i o tym, co mnie dręczy...
poniedziałek, 21 września 2015
Jestem...
Jestem piękna i mam pasję, jestem wyjątkowa i cieszy mnie to, co robię, dlatego nie mogę odpuszczać!
Tak, odpuściłam sobie i to dość bardzo. Odnajduję siebie tu, w tym miejscu. Spełniam moje pasje, a mimo wszystko odpuściłam sobie i zaniedbałam mój kawałek internetu.
W minioną sobotę spotkało mnie coś wyjątkowego. Okazja spędzenia tak wspaniałego popołudnia trafiła się zupełnie niespodziewanie, a ja przy tym myślałam, że w sumie może już nie będzie dla nas miejsc... Okazało się, że były, udało nam się dostać na listę, zdobyłyśmy zaproszenia. Mówię "my", bo było nas trzy, piękne, utalentowane i wyjątkowe kobiety. Nie myślałam tak, szczególnie o sobie, zanim nie pojawiłam się na spotkaniu i nie usłyszałam tam tych słów.
Tak, odpuściłam sobie i to dość bardzo. Odnajduję siebie tu, w tym miejscu. Spełniam moje pasje, a mimo wszystko odpuściłam sobie i zaniedbałam mój kawałek internetu.
W minioną sobotę spotkało mnie coś wyjątkowego. Okazja spędzenia tak wspaniałego popołudnia trafiła się zupełnie niespodziewanie, a ja przy tym myślałam, że w sumie może już nie będzie dla nas miejsc... Okazało się, że były, udało nam się dostać na listę, zdobyłyśmy zaproszenia. Mówię "my", bo było nas trzy, piękne, utalentowane i wyjątkowe kobiety. Nie myślałam tak, szczególnie o sobie, zanim nie pojawiłam się na spotkaniu i nie usłyszałam tam tych słów.
środa, 4 lutego 2015
Rozprawa o paznokciach moich, a raczej o ich braku... + zdobienie na krótkie paznokcie
![]() |
| Moje krótkie zdobienie, o nim więcej niżej |
Udział w tym przedsięwzięciu sprawił mi mnóstwo przyjemności, ogrom radości, a przede wszystkim wpłynęło na mój rozwój, jeśli chodzi o zdobienie paznokci. Nabyłam pewności siebie i zaczęłam bawić się zdobieniem, a nie podchodzić do tego z koniecznym przymusem, czy dystansem.
Etykiety:
Golden Rose,
kobiece sprawy,
kobieta,
krótkie paznokcie,
ladycode,
lakiery z Biedronki,
nail,
naturalne,
paznokcie,
suplementy,
test,
testowanie,
Wibo,
zdobienie
poniedziałek, 19 stycznia 2015
O tym, co wspaniałego przyniósł mi Św. Mikołaj...
Mikołaj istnieje naprawdę:)Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia. Uwielbiam dostawać prezenty, ale najbardziej uwielbiam je dawać, szczególnie mojej córeczce. Malwinia napisała, a ściślej mówiąc - narysowała list do Świętego Mikołaja. Na liście prezentów znalazły się 2 poduszki serca, nauszniki i suknia z koroną. 2 ostatnie punkty zostały zrealizowane nieco wcześniej, za to trzeba było wymyślić coś w zamian. I udało się pierwszorzędnie.
Jakiż szał, pisk i radość wypełniały cały dom, jak Malwinka znajdywała pod choinkami (pod naszą i pod 2 innymi choinkami z obchodów Wigilijnych) swoje ulubione lalki z serii My Little Pony. Przed Świętami miała 2, a po Świętach ma już całą kolekcję 6 lalek. Dużo frajdy sprawiało Malwince także rozpakowywanie prezentów. Pieczołowicie zapakowane, ozdobione kokardami, Malwinka potrafiła rozerwać w 3 sekundy. Nie ważne, najważniejsza jest frajda i zabawa:) I ta szczera radość.Mikołaj uszczęśliwił także i mnie i o tym głównie tu będzie:)
Etykiety:
houl,
Ikea,
inspiracje,
kawa,
kobiece sprawy,
kobieta,
kocham kawę,
Loreal,
Malwinka,
mamą być,
ofeminin,
pierwsze wrażenie,
Radzka,
Skin Perfection,
woski,
yankee candle
niedziela, 4 stycznia 2015
Zimowy projekt - tydzień V: Szczęśliwego Nowego Roku
Witam w nowym roku. Nowy rok to możliwość zmian. Coś się zakończyło, dlatego nadarza się okazja, żeby rozpocząć coś nowego z nowymi postanowieniami, z nowymi pomysłami, z nowym zapałem. Dlatego życzę każdemu siły do założenia sobie nowych celów i zadań oraz motywacji do ich spełnienia. A przede wszystkim życzę szczęścia i zadowolenia:)
Ok, przede mną opowieść o mojej interpretacji V tygodnia Zimowego Projektu: Szczęśliwego Nowego Roku!
A zatem przedstawiam moją interpretację, dwuczęściową - jedna sylwestrowa kreacja moich paznokci, a druga po-sylwestrowa.
Ok, przede mną opowieść o mojej interpretacji V tygodnia Zimowego Projektu: Szczęśliwego Nowego Roku!
![]() |
| http://asiulcowaa.blogspot.com/p/zimowy-projekt.html |
Etykiety:
asiulcowaa,
Essence,
inspiracje,
karnawał,
karnawałowe inspiracje,
kobiece sprawy,
kobieta,
lakiery do paznokci,
Miracle Gel,
Miss Sporty,
nail,
nail polish,
OPI,
Sally Hansen,
sliwsoon,
zimowy projekt
wtorek, 9 grudnia 2014
Mikołajkowy post o prezentach - w roli głównej Ziaja
Mój Mikołaj doskonale mnie zna i już zdążył się nauczyć, że największą przyjemność sprawić mi mogą iście babskie prezenty. Wywiózł mnie do centrum handlowego, gdzie główne atrakcje dotyczyły naszej Księżniczki. On zajął się Malwi, a mi wskazał stoisko, o którym mu ostatnio smędziłam. Pobiegłam w te pędy, potem zawróciłam, by móc go ucałować. Ucałowałam i w sekundę potem znalazłam się wśród ulubionych ostatnio przeze mnie kosmetyków Ziaji.czwartek, 23 października 2014
Wibo - 1 coat manicure, chic matte i wow mix sand
Jakąś mam dziś wenę na pisanie, słowa same do głowy mi się cisną...;)
No to siup, piszemy...
Zacznę trochę melancholijnie... Czy to jest uzależnienie? No to, że mam ciągle ochotę na nowe cukierki z tej kosmetycznej bombonierki. Przeglądam internety i wpadam na coraz to nowe efekty prac moich internetowych koleżanek. Podziwiam i nachodzi mnie ochota, żeby samemu posiadać w swoich zbiorach coś takiego nowego:)
Nie rozumiem tej pokusy... Ostatnio mnie wzięło na paznokcie. Kiedy staję przed półkami z lakierami do paznokci, wówczas przepadam. Oczy mi aż błyszczą od przepychu kolorów i rodzajów. Zazdroszczę tym utalentowanym, które tak pięknie potrafią wydobyć z lakieru całe jego piękno, dodają w wysmakowany sposób dodatki albo inne kolorystycznie pasujące akcenty.
No to siup, piszemy...
Zacznę trochę melancholijnie... Czy to jest uzależnienie? No to, że mam ciągle ochotę na nowe cukierki z tej kosmetycznej bombonierki. Przeglądam internety i wpadam na coraz to nowe efekty prac moich internetowych koleżanek. Podziwiam i nachodzi mnie ochota, żeby samemu posiadać w swoich zbiorach coś takiego nowego:)
Nie rozumiem tej pokusy... Ostatnio mnie wzięło na paznokcie. Kiedy staję przed półkami z lakierami do paznokci, wówczas przepadam. Oczy mi aż błyszczą od przepychu kolorów i rodzajów. Zazdroszczę tym utalentowanym, które tak pięknie potrafią wydobyć z lakieru całe jego piękno, dodają w wysmakowany sposób dodatki albo inne kolorystycznie pasujące akcenty.
Etykiety:
houl,
inspiracje,
jesienne inspiracje,
jesień,
kobiece sprawy,
kobieta,
kosmetyki,
lakiery do paznokci,
moje rękodzieło,
opinia,
pierwsze wrażenie,
recenzja,
Wibo
środa, 10 września 2014
Lakier Wibo Leather, a do niego Delia i Wibo Summer Extreme Nails
W zasadzie każda pora to dobra okazja do testowania nowości kosmetycznych. Przymierzałam się niejednokrotnie do testowania nowości od Wibo, ale jakoś nigdy nie było ku temu odpowiedniej okazji, a poza tym, mam sporo różnych lakierów do paznokci w swojej kolekcji. Chociaż z drugiej strony, nowych smaczków nigdy za wiele...:) Ostatecznie jednak zdecydowałam się na zakup, przecież rozpoczął się rok szkolny. Dla mnie jest to wielki powrót do pracy, po 7-miesięcznej przerwie, więc dlaczego sobie nie dogodzić:)
wtorek, 9 września 2014
Małe kosmetyczne zakupy na nowy rok szkolny
Jak tak można zacząć nowy rok szkolny bez nowości w kosmetyczce czy w szafie...? Po prostu nie można. Skoro pojawia się okazja, to nic, tylko trzeba z niej skorzystać. Tak też zrobiłam. Akurat pokończyły mi się kosmetyki pielęgnacyjne. Zaopatrzenie zrobiłam przede wszystkim w Ziaji. Po pierwsze, jest to polska firma, trzeba zatem wspierać rodzimy rynek. Po drugie, mam w swoich zbiorach już kilka kosmetyków Ziaji, sprawdzonych i satysfakcjonujących mnie. Po trzecie, od jakiegoś czasu kroczy za mną "manukowa" nowość i chęć jej przetestowania. I stąd duża torba dobroci:)A co znajduje się w torbie?
wtorek, 5 sierpnia 2014
O ulubionych kosmetykach słów kilka... (bo moja skóra zaczęła prosić o uwagę)
Jak mogłam zapomnieć o sobie...?!?
Nie myślałam, że do tego dojdzie. Tak dobrze było mi w moim świecie - egoizmie kosmetycznym, zahaczającym nieco o próżność. Znacznie poprawiła się kondycja mojej cery. Przede wszystkim zaczęłam zwracać uwagę i uświadamiać sobie moją kobiecość.
I wystarczyło co? Wyprowadzić się do miejsca z dala od ludzi. Nie mogę zaprzeczyć, pięknie tu. Każdego wieczora usypia nas muzyka świerszczy i budzi obezwładniający promień słońca.
Tak bardzo zatraciłam się w tym panującym tu klimacie, że zapomniałam o tym, do czego doszłam po tak długim czasie. Do czego potrzebne było nieprzyjemne zdarzenie.
Moja cera odpłaciła mi dość nieprzyjemnie za moje zaniedbania. Pojawiły się zaczerwienienia, krostki, czarne kropki.
Nie myślałam, że do tego dojdzie. Tak dobrze było mi w moim świecie - egoizmie kosmetycznym, zahaczającym nieco o próżność. Znacznie poprawiła się kondycja mojej cery. Przede wszystkim zaczęłam zwracać uwagę i uświadamiać sobie moją kobiecość.
I wystarczyło co? Wyprowadzić się do miejsca z dala od ludzi. Nie mogę zaprzeczyć, pięknie tu. Każdego wieczora usypia nas muzyka świerszczy i budzi obezwładniający promień słońca.
Tak bardzo zatraciłam się w tym panującym tu klimacie, że zapomniałam o tym, do czego doszłam po tak długim czasie. Do czego potrzebne było nieprzyjemne zdarzenie.
Moja cera odpłaciła mi dość nieprzyjemnie za moje zaniedbania. Pojawiły się zaczerwienienia, krostki, czarne kropki.
wtorek, 1 lipca 2014
Miętowa sukienka w roli głownej
Świadoma ostatnio swojej kobiecości, zaczęłam zwracać uwagę na to, w co się ubieram. Z większą łatwością zaczęło mi przychodzić składanie zestawów ubraniowych, pewniej się czuję i nie boję się kolorów.Jakiś czas temu kupiłam na allegro miętową sukienkę. Bawełniana, z koronką na ramionach i koronkowymi plecami, kosztowała ok. 35 zł (z przesyłką). Po półtora miesiąca w szafie w końcu doczekała się outfitu.
środa, 4 czerwca 2014
Wish List, czyli kilka smaczków, które chciałabym mieć
Niedługo mam imieniny, dlatego postanowiłam zrobić sobie listę małych prezencików, listę kilku smaczków, o których myślę już od jakiegoś czasu.
Moje uziemienie trwa już dość długo, mam już za sobą 4 miesiące i rozpoczyna się już piąty... Miałam i mam dostatecznie dużo czasu, żeby skupić się na sobie. Zwykle czas pędził i trzeba było gonić za nim, aż upadłam i dosłownie musiałam się zatrzymać, najpierw leżeć, potem siedzieć, a teraz to już nawet trochę chodzić, ale wolno, mimo, że czas upływa i wcale nie zwolnił. Teraz muszę uważać na każdy krok. Czas mknie, a ja się "ślamazarzę"... I nagle zaczęłam zauważać to, na co zwykle nie miałam czasu spoglądać albo, jak już zwróciłam na to uwagę, to nie miałam czasu dłużej się tym zajmować.
piątek, 30 maja 2014
Szminki, błyszczyki - co nieco o moim ostatnim uzależnieniu
Zaczęło się bardzo niewinnie. Był jakiś balsam do ust, w sztyfcie lub w słoiczku. Potem zapragnęłam odrobiny koloru, ale nie mogłam się przekonać do kolorowych pomadek, czy do wyrazistszego koloru. Zdecydowałam się wtedy na błyszczyki i to najlepiej, jak były w jakiś neutralnych kolorach albo dawały jedynie efekt zwilżonych ust, podkreślając ich naturalny kolor.
Wydawało mi się, że na wyraźne akcentowanie ust kolorem jestem jeszcze za młoda, że to najlepiej wygląda u dojrzałych kobiet, powiedzmy takich po 45 roku życia, a ja jako wówczas 25-28-latka nie muszę mieć aż tak zaznaczonych kolorem ust. Jakże się wtedy myliłam...
sobota, 10 maja 2014
Alterra szampon orzech makadamia BIO i figa BIO - moje pierwsze wrażenie
Po raz kolejny potwierdziła się moja miłość do produktów z Alterry. Pokończyły mi się już moje dotychczasowe szampony, oczywiście także alterrowe, więc przyszła wreszcie pora na coś nowego.
Zadowolona ogólnie efektami każdego testowanego przeze mnie szamponu i sugerująca się tym, że moje włosy są teraz dość słabe, wypadają, łamią się, poprosiłam męża o zakup regenerującego szamponu z makadamią i figą do włosów osłabionych i łamliwych.
Zadowolona ogólnie efektami każdego testowanego przeze mnie szamponu i sugerująca się tym, że moje włosy są teraz dość słabe, wypadają, łamią się, poprosiłam męża o zakup regenerującego szamponu z makadamią i figą do włosów osłabionych i łamliwych.
czwartek, 8 maja 2014
Zbabiałam, zdewociałam, a On takie fajne zakupy zrobił
Przyznaję się, tkwię obecnie w takiej głupiej sytuacji... Najpierw była uzależniona od łaski i niełaski drugiej osoby, byłam uziemiona. Potem jak mi się z biegiem czasu poprawiało, to znów pojawiały się kolejne komplikacje. Był stan zapalny, choroba, potem ból, znów stan zapalny i znów choroba... Utknęłam w czarnej kałuży pesymistycznego nastawienia do świata...
środa, 7 maja 2014
O różach z Biedronki słów kilka
Dotychczas nie używałam róży. Wydawało mi się, że mam zbyt duże policzki, taki typ chomika. Nie mam zbytnio widocznych kości policzkowych, a tak mi się przynajmniej wydawało. W końcu zaczęłam się bardziej interesować makijażem i okazało się, że moje postrzeganie policzków było jak najbardziej mylne. Najłatwiej zatem było je konturować bronzerem, jakoś do różu nie byłam przekonana. W końcu jednak postanowiłam spróbować, szczególnie kiedy natknęłam się na wypełnioną po brzegi różami szafę Ladycode w Biedronce.
wtorek, 6 maja 2014
O lakierze do paznokci z Biedronki
Widziałam nie raz w Biedronce szafy z kosmetykami kolorowymi. Wiedziałam, że te kosmetyki to jakaś marka od Bell. Ale wydawało mi się, że ich jakość nie może być jakaś powalająca, czy nawet zadowalająca, skoro tak niewiele kosztują. Nie jestem też zwolenniczką wydawania dużych pieniędzy na kosmetyki. Mój lakier do paznokci może kosztować ok. 15 zł, maksymalnie 20 zł. Postanowiłam spróbować lakieru Ladycode.
piątek, 4 kwietnia 2014
Mini Houl na własnych nogach
Jak cudownie móc samodzielnie się poruszać, bez ciągłej niezbędnej obecności drugiej osoby. Nie to, żeby narzekała na ramię wsparcia, ale nie lubię być uzależniona. Lubię czuć obecność drugiego człowieka, nienawidzę samotności, ale dołuje mnie ciągłe proszenie i oczekiwanie na pomoc. Wolałabym już samodzielnie, bez tego ciągłego nadzoru, sama, taka już ze mnie niezależna baba.
piątek, 28 marca 2014
Biochemiczny houl
Jakże się cieszę z każdej nawet najdrobniejszej nowej rzeczy, która jest dla mnie. W sumie nieważne, co by to było, byleby było dla mnie. A jeszcze, jeśli jest wynikiem moich zakupowych polowań, to już w ogóle plumkam na łóżku ze szczęścia. Puki co, to moje zakupowe szaleństwo sprowadza się do jeżdżenia myszką po ekranie mojego laptopa i biegania palcami po klawiaturze, ale zawsze lepsze to, niż nic.
Zainteresowały mnie kosmetyki, które można zrobić samemu. Co mnie tak urzekło, to minimalna ilość składników i to, że wszystko, co jest w danym produkcie jest naturalne i ekologiczne. Oczywiście znów zainspirowały mnie vlogerki i blogerki.
I tak znalazłam się na stronie http://www.biochemiaurody.com.
Zainteresowały mnie kosmetyki, które można zrobić samemu. Co mnie tak urzekło, to minimalna ilość składników i to, że wszystko, co jest w danym produkcie jest naturalne i ekologiczne. Oczywiście znów zainspirowały mnie vlogerki i blogerki.
I tak znalazłam się na stronie http://www.biochemiaurody.com.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





